niedziela, 16 czerwca 2013

Wyniki Candy :)

Witam Was wszystkich. U mnie remont ruszył pełną parą :) Zdjęliśmy dzisiaj boazerię z przedpokoju i naszym oczom ukazała się jakże malownicza tapeta :) a nawet kilka tapet. Pracowity czas nas czeka.
Nie myślcie jednak sobie, że w całym tym ferworze remontowym zapomniałam o akcji adopcyjnej Aniołka!
Bardzo dziękuję wszystkim za udział. Wasze "wnioski o adopcję" sprawiły mi dużo radości. Tak ja wcześniej obiecałam dzisiaj wyniki. Zapraszam na fotorelację z losowania.

"Maszyna losująca" po drzemce w pełni sił do ważnego zadania.



Mamy nową mamusię dla Aniołka!


A jest nią:


tam tam tam taaaa

Gratulujemy kochana i czekamy na adres do wysyłki
szufladawbloku@gmail.com 

Aniołek już się szykuje do podróży :


piątek, 14 czerwca 2013

Ciągle padało...

Nasz mini balkonik tonął w deszczu.





Na szczęście jest już lepiej i moje słoneczne baterie zaczynają zbierać energię na nowe projekty. 


 Więcej pokażę w lipcu, jak tylko odgruzuję mieszkanie po remoncie :)

A póki co do zobaczenia na losowaniu Aniołka, które już w najbliższą niedzielę :)


środa, 5 czerwca 2013

Wytwory z nitkowych resztek

Pamiętacie paczuchę jaką otrzymałam od Nitek? Czas jaki miałam na zmagania z resztkami minął i należy pochwalić się wytworami.


Na pierwszy ogień idą poduszki na igły. Jedna powstała z myślą o mojej mamie, której poprzednią poduchę zrobiłam będąc w szkole podstawowej :) Czas najwyższy na nową!


Dla siebie też zrobiłam, bo jakoś tak wyszło, że swojej do tej pory nie miałam :) Wkrótce kwiatuszek zawiśnie przy maszynie.



Pierwotnie miały z nich powstać zawieszki, ale tak mi się spodobały w roli poduszek, że zawieszki muszą poczekać.


Przy okazji prezentacji na blogu mojej poprzedniej opaski na oczy, dowiedziałam się, że jest więcej osób, które używają takowych do spania (a myślałam, że tylko moja sis ma takie pomysły :P).  



Ta jest dla wielbicielki kolorów z tkaninek, które użyłam do jej uszycia (Nitki trafiły idealnie). 


A tu ozdóbki :)
Czego o mnie nie wiecie: zawsze miałam długie włosy. Takie naprawdę długie. I zawsze miałam mnóstwo spinek, gumek, opasek, wstążek. Teraz mam włosy do ramion (to stan na dzisiaj :) jutro wszystko może się zmienić) i nadal mam pokaźną kolekcję ozdóbek do włosów, która teraz wzbogaciła się o akcent Nitkowy :)


Z serii "sama dla siebie". Uszyłam pokrowiec na igły. Do tej pory miałam tekturkę
i igły rozsypane w szufladzie.






A tu kolejny prezent. Futerał zapinany sznurkiem :) 





Muffinki dla synka :)


Obiecane jakiś czas temu, ubrane w piękne wzorki cieszą naszego małego kucharza.

I z cyklu serduszkowego: "serca na piku" 



oraz opaska na świecę


Jeszcze trochę skrawków zostało, ale nic się nie zmarnuje :)
Na koniec jeszcze raz dziękuję Nitkom za świetną zabawę.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...