wtorek, 22 października 2013

Spódnica

Mój pierwszy uszyty ciuch!
Jeszcze kilka dni temu powiedziałabym, że nie umiem, a teraz proszę... będę pomykać we własnoręcznie uszytej spódnicy.


Wiem, że może nie jest to jakiś wielki wyczyn krawiecki, ale dla mnie to krok milowy.


Nie posiadałam wykroju - jest to jeszcze coś co muszę opanować. Za wzór służyła mi moja osobista spódniczka z MOHITO.



Materiał zakupiony za grosze w sklepie z resztami - miał być sukienką dla Tildy :)


No to się pochwaliłam :)
Pozdrawiam.

sobota, 19 października 2013

Z cyklu sama dla siebie: igielnik

Wczoraj o mały włos, a poszłabym spać ze szpilką wbitą w spodnie od piżamy :)
Tak to już mam, że jak szyję to wbijam je gdzie popadnie: w koc, obrus, a najwięcej w to co aktualnie mam ubrane. Ale koniec z tym! Teraz i ja mam igielnik na nadgarstek i mogę spać spokojnie :P
 

 
Tylko muszę pamiętać, aby po skończonym szyciu zdjąć go z ręki :)

wtorek, 15 października 2013

Felek i Felkowa


Choróbsko paskudne nadal nie odpuszcza, a nasz bidulek wymęczony jest już strasznie.
Staramy się wymyślać nowe atrakcje, które pomieszczą się w czterech ścianach i zajmą małą główkę oraz rączki walczącego z bakteriami rycerzyka.
Na jego życzenie powstały króliki: Pan Królik Felek i Pani Królik Fela (zwana Felkową).


Pomysł, wykrój i inspiracja: Clementine Collinet "Przytulanki szmacianki. 50 projektów zabawek z resztek."



Kolejne etapy tworzenia przytulanek jasno i w punkcikach opisane, więc polecam wszystkim początkującym.


Resztek u mnie dostatek, a i "talent" do kanciatych rzeczy mam, więc wkrótce pewnie powstaną nowe dziwne stworki. Chcecie zobaczyć?
W kolejce czeka m.in. Wilk Hektor. Muszę tylko zdobyć dla niego futro :D

***
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Wasze komentarze. Uwielbiam je :D

niedziela, 13 października 2013

Wampirek

Zamieszkał z nami wampirek. 


Nie gryzie, ale lubi czytać książki.

Tylko nie te klasyczne, on nowoczesny jest.



Nie uwierzycie... normalnie pełen książek jest.



A początkowo był tak dobrze zapowiadającą się sówką:


Wampirek bierze udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy

wtorek, 8 października 2013

Nowe (stare) krzesełko

Nie przyzwyczaiłam się jeszcze do tego, ze słońce tak szybko ucieka. Od kilku dni próbuję zrobić zdjęcia moich "uszytków" i brakuje mi dnia. Nie ma jednak tego złego i dzisiaj pochwalę się odnowionym krzesełkiem młodego. 
Mamy u nas w domu popularny model krzesełka do karmienia, który można przekształcić w zestaw krzesełko i stolik. Nie wiem czy innym też tak się przytrafiło, ale u nas najpierw zrobiło się przedarcie na siedzisku, a następnie zaczęła ścierać się ceratka na krańcach siedziska i oparcia. Jakiś czas nosiłam się z odmianą krzesełka, ale nie wierzyłam do końca, że uda mi się sprawnie przeprowadzić całą akcję, aż do momentu kiedy znalazłam fajną granatowo-białą ceratkę i postanowiłam spróbować.

Potrzebowałam:


  • mocną taśmę do połączenia oparcia z siedziskiem (w oryginale była parciana, ale akurat zabrakło w mojej osiedlowej pasmanterii)
  • granatową tasiemkę do obszycia krawędzi ceraty
  • sznurek do naciągnięcia ceraty, który umieściłam pod granatowa tasiemkę
  • nożyczki
  • zszywacz tapicerski
oraz mojego Łucznika i męża do obsługi zszywacza :)

Wspólnymi siłami postało ONO:



Myślę, że jeszcze jakiś czas posłuży zarówno do jedzenia jak i zapoznawania się z farbami :)


***

Na koniec jeszcze krzesełko przed metamorfozą:


Do następnego razu obiecuję złapać ostatnie promienie słoneczne i pokażę co się u mnie szyło :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...