niedziela, 22 czerwca 2014

Zajadamy filc - czyli kolejna wymiana

Dokonała się wymiana książkowo-rękodzielnicza między mną, a Magdą z bloga W biegu Pisane.
Magda była jedyną osobą, która zgłosiła chęć przygarnięcia książki z mojej biblioteczki, a jednocześnie jakiś czas wcześniej zgłosiłam się do niej z prośbą o uszycie filcowych zabawek do kuchni mojego synka.
Szczęśliwie dobrnęłyśmy do końca naszego wzajemnego szycia, a ja nawet w między czasie wygrałam w jej candy filcowe pudełko, które idealnie mieści wszystkie nowe "smakołyki".

Koniec gadania! Przedstawiam pyszności spod igły Magdy:


Mamy pizzę, która zachwyciła mnie totalnie już jakiś czas temu:

widzicie te maleńkie pieczareczki? :)
jajeczka:


kanapki:

serek z dziurami! jak prawdziwy :)

coś na deser:

mniam, mniam :)

oraz herbatę w torebkach:

teraz tylko takich torebek używamy :)

a wszystko zamknięte w pięknym pudełku:




Jestem zachwycona.... co tam ja - synek jest zachwycony! Teraz nie ma wyjazdu, bez "jedzonka". Jak zabawa to tylko w restaurację :) Jeszcze raz dziękujemy za te wspaniałości. 

Korzystając z okazji pokażę Wam recyclingową lodówkę, którą jakiś czas temu tata zmajstrował dla potomka:


Wracając do wymiany, to część książkową również uznaję za bardzo udaną i wkrótce zabieram się za czytanie :)


O tym co ja przygotowałam dla Magdy oraz jej wrażeniach z wymiany mozecie poczytac na jej blogu... o TUTAJ. U mnie mała zajawka:


 Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy szczęśliwie dobrnęli do końca tego długiego wpisu :)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Poduszka na dziecięce krzesełko

Jestem i szyję! Ale nie za wiele mogę pokazać, bo pierwszeństwo mają osoby, które czekają na przesyłki :)
Jeszcze chwilę to potrwa, więc abyście o mnie nie zapomniały przedstawiam mały wpis z poduszką na krzesełko.


Chciałam pokazać wersję przed i po. Może byłoby to ciekawe, bo poprzednia poduszka też była przeze mnie uszyta, ale wyglądała już tak fatalnie, że zrezygnowałam z tego pomysłu.


Poduszka powstała wręcz spontanicznie :P (jeśli mogę użyć takiego słowa mówiąc o szyciu). Nie mogłam patrzeć jak po raz kolejny Młody zsuwa się z krzesełka. Doszło do tego, że podnosił sobie poduszkę i siedział mając ją za plecami.


Zapięcia są takie, na jakie wystarczyło tkaniny z poduchy DIY, ale przynajmniej nic się nie odwiązuje i nie przesuwa, a poduszka wykorzystywana jest wedle jej przeznaczenia ;)


Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...