niedziela, 25 stycznia 2015

Rękodzieło

Dzisiaj będzie o moim pierwszym rękodzielniczym hobby. Mam pudełko w którym trzymam narzędzia i półprodukty jakie mi jeszcze po nim zostały. Czasem coś sklecę i tak ostatnio z elementów metalowych i szkła zrobiłam kolczyki.


Kiedyś robiłam ich duże ilości. Do tego bransoletki i naszyjniki. Tak się wciągnęłam, że moje ślubne kolczyki własnoręcznie złożyłam ze srebra i kryształów Swarovskiego :)

Teraz zdecydowanie na polu rękodzieła zwycięża maszyna do szycia, ale mam jeszcze ogromny sentyment do tej mojej dłubaniny.
A czym Wy się zajmowałyście/zajmujecie w wolnym czasie?



Na koniec wszystkim, którzy lubią zrobić coś własnoręcznie przypominam o moim candy ;) Został jeszcze tydzień na wzięcie udziału.


 




niedziela, 18 stycznia 2015

Stolik z palet DIY

Marzyła mi się zmiana stolika kawowego. Mieliśmy kilkuletni stolik LACK z IKEA, który był już dość zniszczony, do tego w kolorze, na którym ciągle było widać kurz lub odbite małe paluszki. Szukałam wiele miesięcy idealnego i nie znalazłam. W tym czasie Panu Mężowi wyklarowała się wizja stolika z palet. Nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale teraz jestem bardzo zadowolona i to do tego stopnia, że pokażę Wam jak powstawał nasz stolik.


Zaczęliśmy od zakupu 2 szt. palet. Chcieliśmy otrzymać powierzchnię wielkością zbliżoną to stolika jaki już mieliśmy, jednak euro-palety (a takich na początku szukaliśmy) są większe. Postanowiliśmy je dociąć. Kiedy powiedzieliśmy o tym w skupie palet sprzedawca pokazał nam 6 palet, które ktoś zamówił sobie na wymiar i ich nie odebrał. Były w idealnym rozmiarze i kosztowały 15 zł za sztukę.


Palety wysuszyliśmy, bo stały na deszczu. Niestety jedna deska była do wymiany (w markecie budowanym dokupiliśmy na wymiar nową).
Następnie do pracy wziął się Pan Mąż i palety zostały zeszlifowane, ubytki uzupełnione szpachlą do drewna, na koniec całość pokryta bezbarwnym impregnatem do drewna (Vidaron).

Po nałożeniu pierwszej warstwy farby (Beckers Designer Universal kolor Light grey) do spodniej palety zamontowaliśmy kółka (bez problemu do kupienia w marketach budowlanych, 2 szt. mają hamulec) co ułatwiło mi nakładanie kolejnych warstw (pomalowałam dół, postawiłam na kółkach i malowałam górę :), paletę bez kółek ustawiałam na nakrętkach od butelek).


Po pierwszej warstwie przetarłam całość drobnym papierem ściernym, dokładnie wyczyściłam i nałożyłam jeszcze 2 warstwy. Następnie obie palety Pan Mąż połączył ze sobą klejem montażowym. Miał je jeszcze skręcić śrubami, ale klej trzyma tak mocno, że nie jest to już potrzebne.

Prawda, że proste? A jaki efekt!



sobota, 10 stycznia 2015

Słowo się rzekło

Potrzebowałam mobilizacji i nie zawiodłam się na Was. Jeszcze raz dziękuję :)

Na dzień dzisiejszy statystyki prezentują się następująco:

ilość uszytych nowych ubrań: 2 szt.
ilość wykorzystanych wykrojów z Burdy: 0 szt.

No cóż, nic nie poradzę, że jak mam jakiś ciuch, który lubię, to wolę na jego podstawie zrobić kolejny. W sumie tak chyba łatwiej mi się szyje.
Ruszyłam jedną z pokazywanych wcześniej tkanin i uszyłam kardigan z dzianiny.


Szyłam na podstawie swetra, który ma dodatkowo pasek, jednak w tym przypadku z niego zrezygnowałam.
Tkanina nie strzępi się, wiec nie obszywałam krawędzi tylko podwinęłam je jeden raz. Nie jestem do końca przekonana, czy dobrze to wygląda, ale przy obszywaniu ściegiem owerlokowym, zygzakiem itp. tkanina się marszczyła i fałdowała. To mnie skutecznie zniechęciło, aby przeprowadzać dalsze doświadczenia.


Całość składa się z siedmiu kawałków (przód to tak jakby szal - jest w jednej części, dwa kawałki na tył, dwa pod pachami i dwa rękawy). Wszystko odrysowywałam bezpośrednio na tkaninę lub nanosiłam na papier i następnie odrysowywałam na materiale.




Zastanawiałam się też nad szerszymi rękawami. Ostatecznie stanęło na takich, które miałam w pierwszej koncepcji.

Teraz pozostaje czekać na cieplejszą pogodę ;)

Na koniec przypominam o moim candy. Taśmy czekają!

http://szufladawbloku.blogspot.com/2015/01/tasmowe-szalenstwo-i-candy-nr-3.html

wtorek, 6 stycznia 2015

Taśmowe szaleństwo i candy nr 3

Od mojej pierwszej wypustki minęło już trochę czasu, a ja nadal jestem zachwycona rezultatem jaki można dzięki niej osiągnąć. W pasmanteriach można zakupić gotowe wypustki, ja też pokazywałam jak można taką zrobić samemu przy pomocy taśmy ze skosu. Sama posiadam już trochę takich taśm (to uzależniana jak kupowanie tkanin :)).


Sposobów na ich wykorzystanie można znaleźć wiele. Poniżej przedstawiam kilka moich (na wypustkę w poduszce, lamówkę narzuty czy też zapakowanie prezentu (!).


Natomiast jeśli macie swoje pomysły i chcecie je wypróbować, to mam dla Was niespodziankę. Z okazji 2 urodzin bloga, które zbliżają się nieubłaganie ogłaszam candy, w którym będą 2 nagrody, dla 2 osób :)


Zwycięzca nr 1 otrzyma zestaw: 2 szpule w kolorze pomarańczowym i czerwonym,


natomiast zwycięzca nr 2 zestaw: 2 szpule w kolorze zielonym i pomarańczowym.


Dodatkowo każda z dwóch wylosowanych osób w przesyłce znajdzie po kilka metrów taśm z wieży moich zapasów.


Zasady zabawy:
- zostaw komentarz pod tym postem z informacją, który zestaw szpul wybierasz i jaki masz pomysł na ich wykorzystanie,
- zamieść na swoim blogu baner (ostatnie zdjęcie) z aktywnym linkiem do mojej strony,
- dodaj SZUFLADĘ W BLOKU do obserwowanych.
Osoby bez bloga proszę o pozostawienie maila.



Zabawa trwa do 31 stycznia. Po tej dacie ogłoszę wyniki. 
Zapraszam serdecznie ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...